Google Ads i Analytics dostają agentowe funkcje AI

Josh Moser, starszy dyrektor działu zarządzania produktem (Senior Director of Product Management) w Google, ogłosił rozszerzenie tak zwanych możliwości agentowych (agentic capabilities) w dwóch narzędziach naraz — Google Ads i Google Analytics. Punktem wyjścia jest Ask Advisor, wprowadzony wcześniej agent AI działający wewnątrz produktów reklamowych Google.

Zmiany dotyczą sposobu, w jaki reklamodawcy docierają do informacji o swoich wynikach. Zamiast samodzielnie budować raporty i przekopywać się przez tabele, można zadać pytanie zwykłym zdaniem i otrzymać odpowiedź opartą na danych konta. Ask Advisor pozostaje wspólnym punktem wejścia do tego rodzaju analizy w obu produktach.

Strona główna Google Ads została przebudowana tak, by prezentować karty spostrzeżeń personalizowane pod konkretny biznes. Zamiast jednakowego dla wszystkich zestawu wskaźników reklamodawca widzi materiał dopasowany do własnego konta.

Google zapowiada również rozwój narzędzi raportowych oraz funkcji porównawczych, które mają ułatwiać ocenę wyników kampanii. Całość zbudowano na modelu Gemini.

Co to znaczy dla Twojej firmy

Kierunek jest czytelny: Google chce skrócić drogę od pytania „dlaczego spadła sprzedaż” do odpowiedzi. Zamiast budować raport, pytasz o niego zwykłym zdaniem. Nadal jednak to Ty odpowiadasz za budżet i marżowość, a podpowiedź systemu pozostaje podpowiedzią — decyzję o zmianie w koncie podejmuje człowiek.

Warto też przygotować się na to, że skuteczność tych narzędzi zależy od jakości Twoich danych: poprawnie ustawionych konwersji, aktualnego feedu produktowego i sensownych opisów. Jeśli konwersje w koncie są policzone niedokładnie, każda analiza — również ta generowana przez AI — będzie opisywać zniekształcony obraz.

Dla praktyka

Nowe funkcje opierają się na modelu Gemini i są dostępne z poziomu Google Ads oraz Google Analytics.

  • Ask Advisor — to wspólny agent dla obu produktów. Zamiast czekać na to, co system sam uzna za ważne, formułuj konkretne pytania o wyniki, których naprawdę potrzebujesz.
  • Google Ads, strona główna — karty spostrzeżeń są personalizowane pod konkretny biznes. Przejrzyj je regularnie, ale zestawiaj z własnym raportowaniem.
  • Jakość danych — zanim zaczniesz opierać decyzje na odpowiedziach agenta, uporządkuj konwersje i feed produktowy. To one decydują o tym, co system w ogóle widzi.
  • Podział ról — traktuj wyniki analizy jako materiał wejściowy do rozmowy o budżecie, a nie gotową decyzję o jego przesunięciu.

Czego nie robić: nie wdrażaj rekomendacji hurtem, jednym kliknięciem, w koncie, w którym nie masz uporządkowanych konwersji. Nie rezygnuj też z własnego raportowania po stronie firmy — narzędzia Google opisują dane Google, a nie Twoją rentowność.

Źródła

Michał Wiercimok
O autorze
Michał Wiercimok
Ekspert marketingu internetowego

Michał Wiercimok — specjalista marketingu internetowego z ponad 20-letnim doświadczeniem. Prowadzi własną agencję marketingową i doradza firmom w zakresie Google Ads, SEO, analityki (GA4) oraz wykorzystania sztucznej inteligencji w marketingu. Zrealizował ponad 100 projektów dla klientów z różnych branż; wyróżniony w programie Google Partners Rising Stars (2016). Działa z Katowic.