Zmiana domeny na .com i spadek widoczności o 98%

Migracja domeny obejmuje przekierowania 301 i zgłoszenie zmiany adresu w Search Console. Opisany przypadek pokazuje, jak wyglądała widoczność serwisu przez kolejne miesiące po takiej zmianie.

Brytyjski serwis informacyjny przeniósł się z domeny .co.uk na .com. W ciągu dwóch tygodni po zmianie jego widoczność w trendujących zapytaniach newsowych w Google spadła o 98% - tak wynika z pomiarów NewzDash.

Firma monitorowała domenę .co.uk przez 14 miesięcy przed przeprowadzką. Utrzymywała ona od 1% do 2% widoczności w obserwowanych wynikach newsowych, podczas gdy serwisy podobnej wielkości mieszczą się zwykle w przedziale od 3% do 6%. Dwa tygodnie po migracji wskaźnik wynosił 0,02%.

Nowa domena nie przejęła utraconej widoczności. Po czterech miesiącach widać na niej tylko pojedyncze, odosobnione wystąpienia w wynikach.

Zastrzeżeń jest sporo. Serwis tracił widoczność już wcześniej, przy kolejnych aktualizacjach rdzenia algorytmu, a do spadku prawdopodobnie dołożyły się wewnętrzne problemy techniczne. Dane nie pokazują, że sama zmiana domeny jest jedyną przyczyną. Wydawca nie został nazwany, a surowe dane nie zostały opublikowane, więc liczby 98% nie da się sprawdzić niezależnie.

Search Visibility w NewzDash śledzi trendujące brytyjskie zapytania newsowe w Top Stories i wynikach organicznych, a udział w kliknięciach szacuje na podstawie pozycji, przewidywanego współczynnika klikalności, czasu utrzymywania się w rankingu i liczby adresów URL. To prognoza kliknięć, nie zmierzony ruch.

John Shehata, założyciel NewzDash, wskazuje, że typowe narzędzia SEO oszacowałyby ten spadek na 60–70%. Różnicę tłumaczy tym, że tamte narzędzia śledzą stały zestaw słów kluczowych, w większości evergreenowych, a NewzDash - zmienny zbiór trendujących zapytań newsowych.

Shehata używa też własnego określenia na to, co się dzieje po dużych zmianach w serwisie: nazywa to „Google Reset”. Jego zdaniem newsowe powierzchnie Google ważą sygnały przypisane do nazwy hosta, takie jak historia publikacji i zaufanie redakcyjne - i choć przekierowanie 301 przekazuje moc linków, to „może nie przenieść tej historii” (ang. „may not carry that history”). Przewodnik Google nie precyzuje, że historia newsowa jest powiązana z nazwą hosta.

Warto zestawić to z tym, co o przeprowadzkach mówi samo Google. W czerwcu John Mueller odpowiedział na Reddicie użytkownikowi rozważającemu przejście z .ca na .com ze względów brandingowych: „Przeprowadzka serwisu to zawsze poważna sprawa, nawet jeśli poświęcisz czas, żeby zrobić ją dobrze. To dużo pracy, a wyniku nie da się w pełni przewidzieć z wyprzedzeniem”.

Co to znaczy dla Twojej firmy

Zmiana domeny to projekt, którego wyniku - jak przyznaje samo Google - nie da się w pełni przewidzieć z wyprzedzeniem. Poprawnie ustawione przekierowania nie oznaczają, że nowy adres natychmiast zajmie pozycje starego: przewodnik Google mówi o tygodniach lub dłuższym okresie potrzebnym na pojawienie się nowych adresów w wynikach. Jeśli leady albo zamówienia w dużej części pochodzą z Google, warto uwzględnić ten okres w planach jeszcze przed decyzją o przeprowadzce.

Dla praktyka

Przewodnik Google po przeprowadzkach serwisu opisuje zmianę domeny jako standardowy typ migracji i obejmuje mapowanie starych adresów URL na nowe, ustawienie przekierowań, zgłoszenie zmiany adresu w Search Console oraz monitorowanie adresów URL. Przekierowania trwałe nie szkodzą PageRank, a każda zmiana adresu jest przetwarzana osobno. W przypadku serwisów średniej wielkości pojawienie się nowych adresów w wynikach może zająć tygodnie lub dłużej, a przy większych witrynach jeszcze więcej czasu.

Dwie rzeczy z tego przewodnika są szczególnie istotne przy planowaniu:

  • duże serwisy mogą najpierw przetestować przeniesienie jednej sekcji, najlepiej takiej, która rzadko się aktualizuje;
  • odradza się łączenie zmiany domeny ze zmianą systemu CMS albo z przeprojektowaniem strony.

Dla wydawców jest osobna wskazówka Publisher Center: przy zmianie domeny należy przejść ten sam proces, zaktualizować mapę witryny dla newsów przy zmianie struktury serwisu, zadbać, by robot Google bez problemu odczytał stronę, i unikać długich łańcuchów przekierowań. W rankingu w Google News liczą się trafność, prominencja, autorytatywność, świeżość, użyteczność, lokalizacja i język. Żadna z tych stron nie mówi, jak te sygnały przenoszą się przy zmianie domeny.

Shehata radzi przenosić treść sekcjami i poczekać, aż nowa domena pojawi się w Google News, zanim wykona się pełne przejście. Pierwsza z tych rad pokrywa się z zaleceniem Google dla dużych serwisów, druga nie jest w przewodniku poruszona.

Istotny jest też dobór miernika. Narzędzia oparte na stałej liście słów kluczowych, w większości evergreenowych, pokazały w tym przypadku spadek rzędu 60–70%, a pomiar na zmiennym zbiorze trendujących zapytań newsowych - 98%. Wybór metodologii przekłada się więc bezpośrednio na to, jaką skalę zmiany widać w raporcie. Warto też pamiętać o tle: opisywany serwis tracił widoczność już wcześniej, przy kolejnych aktualizacjach rdzenia algorytmu, co utrudnia przypisanie spadku jednej przyczynie.

Na koniec kwestia interpretacji danych: Search Visibility to prognoza kliknięć oparta na pozycji, przewidywanym współczynniku klikalności, czasie utrzymywania się w rankingu i liczbie adresów URL - a nie zmierzony ruch.

Źródła

Michał Wiercimok
O autorze
Michał Wiercimok
Ekspert marketingu internetowego

Michał Wiercimok - specjalista marketingu internetowego z ponad 20-letnim doświadczeniem. Prowadzi własną agencję marketingową i doradza firmom w zakresie Google Ads, SEO, analityki (GA4) oraz wykorzystania sztucznej inteligencji w marketingu. Zrealizował ponad 100 projektów dla klientów z różnych branż; wyróżniony w programie Google Partners Rising Stars (2016). Działa z Katowic.