Kolejna aktualizacja Google: czego się spodziewać w SEO

Google często wdraża aktualizację głównego algorytmu (core update) przed końcoworocznym sezonem świątecznym w Stanach Zjednoczonych. Zwykle jest to co najmniej jedna, a bywa, że dwie aktualizacje przed sezonem i w jego trakcie.

W chwili publikacji analizy w Search Engine Journal trwała dwutygodniowa aktualizacja antyspamowa (spam update). Od 2021 roku było sześć aktualizacji, które poprzedziła aktualizacja antyspamowa albo które zbiegły się z nią w czasie. Autor analizy, Roger Montti, odczytuje taki układ jako „oczyszczanie stołu” („clearing the table”) przed zmianami w rankingu.

Analiza wymienia cztery kierunki, których można się spodziewać:

  • większy nacisk na doświadczenie i satysfakcję użytkownika;
  • premiowanie autentycznych treści;
  • zmiany w sposobie pokazywania wyników dla zapytań rozgałęzionych (fan-out queries);
  • możliwe nowe algorytmy oceniające jakość treści.

Żaden z tych punktów nie jest potwierdzoną zapowiedzią.

Podstawą prognozy są zmiany w dokumentacji Google o pomocnych treściach. Oprócz ostrzeżenia przed fałszywymi danymi autorów pojawiło się tam kilka akapitów o jakości treści i satysfakcji użytkownika.

Kluczowe zdanie z nowych wytycznych brzmi: „jednym z najważniejszych czynników oceny jakości strony jest jakość treści głównej, a konkretnie to, jak skutecznie pozwala ona stronie osiągnąć jej cel i zapewnić satysfakcjonujące doświadczenie użytkownika”.

Wysokiej jakości treść ma według wytycznych spełniać swój cel, satysfakcjonować użytkowników oraz odzwierciedlać rzetelny wysiłek, oryginalność, umiejętności i dokładność.

Treść główna (main content) nie oznacza w wytycznych samego tekstu. Obejmuje ona:

  • tekst, artykuły, obrazy, pliki audio i wideo;
  • funkcje interaktywne: kalkulatory, narzędzia i gry online, a także wyszukiwarkę w serwisie;
  • treści od użytkowników: dyskusje na forum, opinie klientów, komentarze i przesłane materiały, o ile bezpośrednio realizują cel strony;
  • treści w zakładkach i sekcjach rozwijanych;
  • widoczny tytuł i nagłówki, które podsumowują temat strony i pomagają użytkownikowi zdecydować, czy chce ją odwiedzić.

Osobny wątek to autentyczność. Wytyczne nazywają formą oszustwa „fabrykowanie profili twórców (np. za pomocą zdjęć portretowych wygenerowanych przez AI, zmyślonych nazwisk lub fałszywych kwalifikacji, aby treść wyglądała na napisaną przez ludzkich ekspertów)”. Każde oszustwo jest w nich określone jako „sygnał strony niskiej jakości”.

Dokumentacja o korzystaniu z generatywnej AI przypomina, że modele nie wyszukują faktów, tylko przewidują prawdopodobny ciąg słów. Pada tam zalecenie: „Kluczowe jest ręczne sprawdzenie faktów i przejrzenie wszystkich treści wygenerowanych przez AI pod kątem dokładności i wiarygodności przed publikacją”.

Roger Montti stawia też tezę, którą sam określa jako swoją opinię: dokładne dopasowanie słów kluczowych w tytułach i nagłówkach całej witryny może być „sygnałem niepomocnej treści” („a signal of unhelpful content”).

Część branży SEO spodziewa się zmian. Trevor Stolber napisał na LinkedIn: „Google zaraz uderzy młotem” („Google is about to throw the hammer down”). Lily Ray stwierdziła, że „wszystko wskazuje na dużą aktualizację Google na horyzoncie” („All signs point to a major Google update on the horizon”).

Co to znaczy dla Twojej firmy

Zmiana nie jest jeszcze ogłoszona. Wytyczne, na których opiera się prognoza, są jednak już opublikowane. Kładą one nacisk na to, by treść główna pozwalała stronie osiągnąć jej cel i zapewniała użytkownikowi satysfakcjonujące doświadczenie. Zdjęcia, opinie klientów i działające narzędzia, takie jak kalkulator, wytyczne zaliczają do treści głównej.

Dla praktyka

Prognoza nie wskazuje daty aktualizacji.

  • Autorzy: przejrzyj strony autorów i sekcje „O nas”. Usuń zmyślone nazwiska, portrety wygenerowane przez AI i kwalifikacje, których nikt w firmie nie ma.
  • Treści z AI: przed publikacją ręcznie sprawdzaj fakty i dokładność treści wygenerowanych przez AI.
  • Tytuły i nagłówki: niech podsumowują temat strony. Unikaj mechanicznego powtarzania dokładnych fraz kluczowych w tytułach i nagłówkach całej witryny.
  • Elementy nietekstowe: sprawdź, czy kalkulatory, narzędzia, wyszukiwarka w serwisie i treści w zakładkach pomagają osiągnąć cel strony. Wytyczne zaliczają je do treści głównej.
  • Opinie i komentarze: wytyczne traktują je jako część treści głównej, gdy bezpośrednio realizują cel strony.

Źródła

Michał Wiercimok
O autorze
Michał Wiercimok
Ekspert marketingu internetowego

Michał Wiercimok - specjalista marketingu internetowego z ponad 20-letnim doświadczeniem. Prowadzi własną agencję marketingową i doradza firmom w zakresie Google Ads, SEO, analityki (GA4) oraz wykorzystania sztucznej inteligencji w marketingu. Zrealizował ponad 100 projektów dla klientów z różnych branż; wyróżniony w programie Google Partners Rising Stars (2016). Działa z Katowic.