Duże wahania rankingów Google 15 września

W wynikach wyszukiwania Google widać duże ruchy w rankingach, a liczba sygnałów od webmasterów wyraźnie wzrosła.

Barry Schwartz z Search Engine Roundtable opisuje to wprost: „Google Search seems to be heating up this morning, I am seeing a huge spike in chatter in the past few hours and the tools may be starting to heat up as well” - czyli wyniki rozgrzewają się od rana, w ciągu ostatnich godzin widać gwałtowny skok dyskusji, a narzędzia być może dopiero zaczynają to notować. Autor dodaje, że podejrzewa początek aktualizacji Google, ale wątpi, by firma szybko ją potwierdziła.

W materiale pada też odniesienie do wcześniejszego okresu: nieregularności w rankingach Google widoczne były między 4 a 12 września, a 15 września pojawiły się duże ruchy.

W dyskusjach na forum WebmasterWorld i w komentarzach pojawiają się konkretne obserwacje. Jeden z uczestników pisze: „So Im seeing a new keyword set, many i used to rank for dropped and now new completely different pages ranking” (widzę nowy zestaw fraz, wiele pozycji, na które wcześniej się rankowałem, spadło, a rankują teraz zupełnie inne podstrony). Inny komentujący opisuje wyniki w Wielkiej Brytanii jako „absolutely crazy since Saturday night” (absolutnie szalone od sobotniej nocy), ze spamem na pierwszej stronie i AI Overviews pokazującymi nieistotne treści.

W wątkach powtarza się też obserwacja dotycząca ruchu i konwersji. Jeden z właścicieli sklepu relacjonuje, że dokładnie o 16:00 ruch z Google przestał przynosić konwersje, a Google Ads również przestało konwertować mimo dobrych wcześniejszych wyników.

Co to znaczy dla Twojej firmy

Jeśli w ostatnich dniach zobaczyłeś spadek wejść z wyszukiwarki, niekoniecznie zrobiłeś coś źle. Fale zmienności potrafią przetasować pozycje nawet stronom, na których nic się nie zmieniło, a po kilku dniach obraz bywa inny. Google nie potwierdziło tu żadnej aktualizacji. Rozsądniej jest odczekać, zebrać dane z kilku dni i dopiero wtedy ocenić, czy to szum, czy trwała zmiana.

Dla praktyka

Zacznij od rozdzielenia danych: w Google Search Console porównaj wyświetlenia, kliknięcia i średnią pozycję osobno, bo spadek kliknięć przy stabilnych wyświetleniach oznacza coś innego niż spadek obu wskaźników. Warto objąć zakresem danych także okres nieregularności między 4 a 12 września.

Analizuj na poziomie frazy, adresu URL i katalogu, nie tylko całej domeny - przy przetasowaniach zdarza się, że część podstron traci, a inne zyskują, więc suma dla serwisu niczego nie pokaże. Przydaje się też rozbicie na urządzenia mobilne i komputery oraz sprawdzenie, czy w raporcie indeksowania nie pojawiły się nowe błędy w tym samym momencie.

Czego nie robić: nie wycofuj wdrożeń SEO (ang. search engine optimization, optymalizacji pod wyszukiwarki) z ostatnich tygodni na podstawie jednego dnia, nie zmieniaj masowo tytułów i nagłówków, nie kasuj podstron, które spadły. Jeśli zależysz od kampanii płatnych, sprawdź osobno, czy problem z konwersjami nie ma innej przyczyny po Twojej stronie - porzuconego koszyka, błędu w pomiarze albo problemu z płatnościami.

Źródła

Michał Wiercimok
O autorze
Michał Wiercimok
Ekspert marketingu internetowego

Michał Wiercimok - specjalista marketingu internetowego z ponad 20-letnim doświadczeniem. Prowadzi własną agencję marketingową i doradza firmom w zakresie Google Ads, SEO, analityki (GA4) oraz wykorzystania sztucznej inteligencji w marketingu. Zrealizował ponad 100 projektów dla klientów z różnych branż; wyróżniony w programie Google Partners Rising Stars (2016). Działa z Katowic.