Google każe ręcznie sprawdzać treści z AI przed publikacją

Chodzi o stronę dokumentacji Google Search z poradami dla witryn, które tworzą treści z pomocą generatywnej sztucznej inteligencji.

Nowe zdania trafiły do sekcji „Focus on accuracy, quality, and relevance” (skupienie na dokładności, jakości i trafności), tuż po jej pierwszym zdaniu.

Google zmienił stronę z wytycznymi 1 października 2026 r.

W porównaniu z wersją z 10 grudnia 2025 r. dopisano trzy zdania.

W tłumaczeniu brzmią one tak: „Pamiętaj, że modele generatywne nie wyszukują faktów, tylko przewidują prawdopodobny ciąg słów na podstawie danych treningowych. Z tego powodu wyniki generatywnej AI mogą zawierać nieścisłości (znane też jako halucynacje). Kluczowe jest, by przed publikacją ręcznie sprawdzić fakty i przejrzeć wszystkie treści wygenerowane przez AI pod kątem dokładności i wiarygodności”.

Ostatnie z tych zdań w oryginale brzmi: „It is critical to manually factcheck and review all AI-generated content for accuracy and trustworthiness before publishing”.

To ono jest sednem zmiany.

Zmienił się też fragment o metadanych. Dotychczasowe „This includes metadata” (to obejmuje także metadane) zastąpiono sformułowaniem „This review also applies to metadata” (ta weryfikacja dotyczy również metadanych).

Lista nadal wymienia elementy <title>, opisy meta, dane strukturalne i teksty alternatywne obrazów, czyli elementy, które „can appear in Search results” (mogą pojawiać się w wynikach wyszukiwania).

Wpis w dzienniku zmian dokumentacji informuje, że przewodnik zaktualizowano „with information from the Search Quality Raters guidelines”, czyli o informacje z wytycznych dla osób oceniających jakość wyników wyszukiwania.

Ręczne sprawdzanie treści z AI nie jest nowym postulatem.

Gary Illyes z Google mówił w kwietniu 2024 r. w podcaście Search Off the Record, że wynik generatywnej AI zawsze trzeba sprawdzać pod kątem faktów.

W wywiadzie z sierpnia 2025 r. Gary Illyes stwierdził, że treści z AI „should be human curated” (powinny być nadzorowane przez człowieka), a ktoś powinien sprawdzić ich poprawność.

Pozostała część strony odpowiada wersji z 10 grudnia 2025 r.

Bez zmian pozostał fragment o tym, że generatywna AI może pomóc w gromadzeniu informacji (research) i w nadawaniu struktury oryginalnym treściom.

Nadal ostrzegają też, że tworzenie za pomocą narzędzi AI wielu stron bez wartości dla użytkowników może naruszać zasady antyspamowe dotyczące masowego nadużywania treści (scaled content abuse).

Strona wciąż odsyła do sekcji 4.6.5 i 4.6.6 wytycznych dla oceniających jakość, które dotyczą masowego nadużywania treści oraz treści stworzonych małym nakładem pracy, bez oryginalności i wartości dodanej.

Oceny tych osób, jak zaznaczono w dokumentacji, „don’t directly influence ranking” (nie wpływają bezpośrednio na ranking).

Co to znaczy dla Twojej firmy

Nowe wytyczne nie wprowadzają zakazu korzystania z AI przy tworzeniu treści. Zakładają natomiast, że zanim cokolwiek trafi na stronę, człowiek sprawdzi, czy podane informacje są prawdziwe. Dotyczy to także tego, co klient widzi w wynikach wyszukiwania jeszcze przed wejściem na stronę: tytułu i krótkiego opisu pod nim. W praktyce oznacza to dodatkowy krok kontroli przed publikacją każdego materiału przygotowanego z pomocą AI.

Dla praktyka

Zmiana jest opisana w dokumentacji Google Search, na stronie z poradami dotyczącymi treści tworzonych przez generatywną AI, w sekcji „Focus on accuracy, quality, and relevance”. Kolejne istotne zmiany w dokumentacji Google odnotowuje na stronie z aktualizacjami dokumentacji (documentation updates).

Co włączyć do procesu redakcyjnego:

  • ręczne sprawdzenie faktów w każdym szkicu przygotowanym przez AI, zanim trafi do publikacji;
  • osobny krok kontroli metadanych: tytułów stron, opisów meta, danych strukturalnych i tekstów alternatywnych obrazów;
  • zatwierdzanie tekstów o zdrowiu, finansach, prawie i bezpieczeństwie przez osobę z odpowiednimi kompetencjami.

Czego nie robić:

  • nie generuj hurtowo opisów meta i tekstów alternatywnych bez przejrzenia ich przez człowieka, bo proces obejmujący wyłącznie treść artykułu pomija część tego, czego dotyczą wytyczne;
  • nie twórz za pomocą AI wielu stron, które nic nie wnoszą dla odbiorcy;
  • nie wymyślaj autorów ani ekspertów: profil autora powinien odpowiadać prawdziwej osobie i jej kompetencjom;
  • nie traktuj polecenia w rodzaju „napisz poprawny tekst” jako zamiennika weryfikacji, bo model nie sprawdza faktów, tylko generuje prawdopodobny tekst.

Zespoły, które ustalają zasady pracy z AI, mogą teraz powołać się na oficjalne sformułowanie z dokumentacji Google, a nie tylko na wypowiedzi pracowników firmy.

Źródła

Michał Wiercimok
O autorze
Michał Wiercimok
Ekspert marketingu internetowego

Michał Wiercimok - specjalista marketingu internetowego z ponad 20-letnim doświadczeniem. Prowadzi własną agencję marketingową i doradza firmom w zakresie Google Ads, SEO, analityki (GA4) oraz wykorzystania sztucznej inteligencji w marketingu. Zrealizował ponad 100 projektów dla klientów z różnych branż; wyróżniony w programie Google Partners Rising Stars (2016). Działa z Katowic.