Google Ads testuje blokadę wrażliwych akcji z kont na Gmailu

Fala przejęć kont reklamowych w Google Ads doczekała się odpowiedzi po stronie uprawnień. Google zaczęło ograniczać to, co można zrobić na koncie, będąc zalogowanym z darmowej skrzynki pocztowej.

Nowa zasada rozdziela dwa rodzaje pracy na koncie. Przeglądanie raportów i zwykłe edycje kampanii pozostają dostępne dla użytkowników z adresami w darmowych domenach — zgodnie z posiadanym poziomem dostępu. Zablokowane są natomiast tak zwane wrażliwe działania (ang. sensitive actions), a wśród podanych przez Google przykładów są zmiany w łączeniu kont oraz zmiany dostępu użytkowników.

Google zastrzega, że lista wrażliwych działań nie jest zamknięta i może się zmieniać bez wcześniejszego powiadomienia. Jako powód wprowadzenia wymogu firma podaje wzmocnienie bezpieczeństwa kont i ograniczenie skutków nieautoryzowanego dostępu.

To wciąż test. Google określa go jako ograniczony pilotaż prowadzony dla części reklamodawców, a właściciele objętych kont mają dostać powiadomienie mailowe, jeśli ich konto zostanie objęte zaktualizowanym wymogiem bezpieczeństwa.

Co to znaczy dla Twojej firmy

Jeśli Twoje konto reklamowe wisi na prywatnym Gmailu właściciela albo freelancera, ten model przestaje być bezpieczny organizacyjnie. W momencie, w którym trzeba będzie dodać nową osobę, odebrać dostęp odchodzącemu pracownikowi czy zmienić powiązanie z innym kontem, może się okazać, że nikt uprawniony nie jest w stanie tego zrobić.

Praktyczny wniosek jest prosty: wrażliwe działania powinny być wykonywane z firmowych skrzynek w Twojej domenie, a nie z prywatnych adresów w darmowych domenach. Warto to uporządkować, zanim pilotaż obejmie Twoje konto, bo wtedy będzie to zwykła porządkowa robota, a nie gaszenie pożaru w środku kampanii. Dotyczy to również współpracy z agencją — dostęp powinien być nadawany imiennie i odbieralny bez proszenia kogokolwiek o hasło.

Dla praktyka

Wejdź w ustawienia dostępu i bezpieczeństwa w Google Ads i sprawdź, kto ma rolę administratora oraz z jakich adresów te osoby się logują. Dobrą praktyką jest zadbanie o to, by wrażliwe operacje dało się wykonać z firmowej domeny także wtedy, gdy jedna z uprawnionych osób jest niedostępna.

Google opisało kilka sytuacji, które warto znać zawczasu:

  • Zatwierdzanie wieloosobowe (ang. Multi-Party Approval, MPA) — jeśli konto ma trzech lub więcej aktywnych administratorów, zaproszenie nowego użytkownika albo zmiana uprawnień administratora uruchomi MPA. Wniosek musi zatwierdzić inny istniejący administrator, zanim nowy użytkownik z firmowym adresem zostanie dodany.
  • Klucz dostępu (ang. passkey) — nie przeniesiesz go ze starego konta. Klucze są przypisane do konkretnego konta Google i adresu, więc dla nowego firmowego loginu trzeba utworzyć nowy klucz.
  • Komunikat blokujący — przy próbie wykonania wrażliwego działania z darmowego adresu pojawi się w interfejsie monit, żeby przełączyć się na autoryzowaną domenę firmową.

Czego nie robić: nie usuwaj pochopnie dostępu ze starego prywatnego konta, zanim nie potwierdzisz, że nowy firmowy administrator faktycznie działa i widzi konto. Nie licz też, że skoro dziś nie masz komunikatu, to zmiana Cię ominie — pilotaż jest podzbiorem reklamodawców i lista działań objętych wymogiem może się rozszerzyć bez uprzedzenia.

Źródła

Michał Wiercimok
O autorze
Michał Wiercimok
Ekspert marketingu internetowego

Michał Wiercimok — specjalista marketingu internetowego z ponad 20-letnim doświadczeniem. Prowadzi własną agencję marketingową i doradza firmom w zakresie Google Ads, SEO, analityki (GA4) oraz wykorzystania sztucznej inteligencji w marketingu. Zrealizował ponad 100 projektów dla klientów z różnych branż; wyróżniony w programie Google Partners Rising Stars (2016). Działa z Katowic.