Google szuka product managera od automatyzacji treści
Google szuka osoby, która zajmie się automatyzacją treści. Ogłoszenie zostało opublikowane około dwoma tygodniami przed opisaniem sprawy przez branżę.
Rekrutacja dotyczy zespołu ds. rozwiązań dla partnerów i operacji (Partner and Operations Solutions), który buduje i rozwija narzędzia dla partnerów oraz wewnętrznych zespołów operacyjnych. Portfolio tego zespołu obejmuje systemy CRM, narzędzia dla partnerów, platformę zarządzania wydatkami i rozwiązania do zarządzania zasobami ludzkimi.
Stanowisko należy do pionu ds. użytkowników i produktów gTech (gTech Users and Products, gUP). Jak brzmi opis w ogłoszeniu, misją tego zespołu jest „występowanie w interesie użytkowników Google przez tworzenie pomocnych i godnych zaufania doświadczeń w całym ekosystemie produktów”.
Zakres obowiązków wygląda standardowo dla roli product managera: opracowanie celu produktowego, strategii i wieloletniego planu rozwoju (mapy drogowej), badanie użytkowników i ich ścieżek, prowadzenie pełnego cyklu życia produktu od pomysłu po wdrożenie oraz zdefiniowanie wskaźników kluczowych (KPI). Do tego dochodzi współpraca z zespołami inżynierskimi, projektowymi (UX) i operacyjnymi.
Barry Schwartz, który opisał ogłoszenie w serwisie Search Engine Roundtable, skomentował je krótko: „To po prostu zabawne widzieć, jak Google publikuje ofertę pracy dotyczącą automatyzacji treści”. Autor zaznaczył, że sam opis stanowiska niewiele mówi o treściach i automatyzacji - hasło pada w tytule.
Co to znaczy dla Twojej firmy
Ogłoszenie o pracę to informacja o rekrutacji, a nie komunikat o zmianach w wyszukiwarce czy w wytycznych dla stron. Pokazuje jednak, że automatyzacja treści staje się osobnym obszarem produktowym w dużych organizacjach - z własnym stanowiskiem, zespołem i narzędziami. Dla mniejszej firmy to raczej przypomnienie niż nowość: porządek w opisach oferty, FAQ i bazie wiedzy ułatwia życie zarówno klientom, jak i narzędziom, które te treści przetwarzają.
Dla praktyka
Zanim automatyzuje się tworzenie tekstów, warto uporządkować dane, na których taki proces się opiera - opisy produktów, ceny, warianty i zasady obsługi.
Co robić konkretnie:
- Zrób inwentaryzację opisów produktów i usług - wypisz miejsca, w których ta sama rzecz jest opisana inaczej.
- Uporządkuj FAQ i bazę wiedzy pod realne pytania klientów, a nie pod ogólne hasła tematyczne.
- Zastąp jednorazowe pliki PDF żywą, aktualizowaną bazą wiedzy na stronie.
- Ustal, kto merytorycznie zatwierdza zmiany w opisach oferty - jedna osoba, nie „zespół”.
Czego nie robić: nie warto wyciągać z pojedynczego ogłoszenia o pracę wniosków o działaniu wyszukiwarki. Opis stanowiska dotyczy narzędzi dla partnerów i zespołów operacyjnych, a o samych treściach i automatyzacji mówi niewiele.

