Pichai: agenci AI wejdą na strony na dwa sposoby

Wypowiedź padła w rozmowie z Alexem Heathem w podcaście Sources. Heath zapytał, czy sieć musi się zmienić pod agentów, którzy korzystają z przeglądarki podobnie jak ludzie. Obecny układ porównał do prób wciśnięcia trójkąta w kwadrat („like trying to fit a triangle into a square”).

Pichai nazwał to „złożonym momentem” („a complex moment”) i powiedział: „Kiedy mówimy o agentach działających na dużą skalę, oznacza to wiele, wiele różnych części gospodarki współpracujących ze sobą w taki czy inny sposób, w sposób, który musi mieć sens dla wszystkich zaangażowanych graczy”.

Wśród rozwijanych standardów wymienił MCP, protokoły agentowe i płatnicze, w tym Universal Commerce Protocol (UCP). Zapowiedział „chaotyczną ewolucję” („a chaotic evolution”), która, jak ma nadzieję, doprowadzi do bardziej interoperacyjnych standardów.

Korzystanie z przeglądarki przez agenta określił jako „bardzo elegancki sposób działania”, bo tak postąpiłby sam użytkownik. Taki model pozwala też zachować mechanizmy kontroli, dzięki którym użytkownik pozostaje w pętli decyzyjnej.

„Myślę, że mamy oba sposoby i będą się one rozwijać” („I think you have both ways and they’re going to develop”), powiedział Pichai. Lepsze protokoły nazwał „znacznie bardziej skalowalnym podejściem” („a far more scalable approach”), działającym wszędzie i natychmiast, choć jego zdaniem ich rozwój potrwa dłużej.

Heath zapytał też, jak Google ochroni własne interfejsy, skoro jego duży biznes reklamowy wymaga zaangażowania użytkowników. Przywołał przykład Amazona, który odciął agenta Muse należącego do Meta od zakupów w Amazon.com, argumentując, że agent nie przedstawia się podczas przeglądania.

Pichai odpowiedział: „Właściwa odpowiedź w dłuższej perspektywie to postawić użytkowników na pierwszym miejscu i zapytać, czego chcieliby użytkownicy” („The right answer longer term is you put users first and say what would users want”). Jego odpowiedź nie wyjaśniła, jak działałyby reklamy Google, gdy po sieci porusza się agent.

UCP to otwarty standard handlu prowadzonego przez agentów, który Google zbudowało z grupą firm. Sprzedawcy mogą go wdrożyć, aby umożliwić działania agentów w AI Mode i Gemini, zaczynając od bezpośrednich zakupów.

Strona UCP wyróżnia też noclegi z rezerwacją w AI Mode oraz funkcje związane z jedzeniem, oznaczone jako dostępne wkrótce. Dla obu prowadzona jest lista oczekujących.

Funkcje agentowe Gemini są dostępne głównie dla abonentów Ultra i Pro. Pichai zapowiedział, że mają trafić do szerszego grona użytkowników.

Co to znaczy dla Twojej firmy

Twoją stronę może odwiedzać nie tylko klient, ale też program działający w jego imieniu. Wspólne standardy dla agentów powstają powoli, więc przez dłuższy czas agent będzie po prostu klikał po Twojej witrynie tak jak człowiek.

Dla praktyka

Google-Agent to identyfikator (user agent), którego używają agenci działający na serwerach Google. Agenci ci używają go, by „poruszać się po sieci i wykonywać działania na prośbę użytkownika” („to navigate the web and perform actions upon user request”).

Google-Agent figuruje na liście Google wśród mechanizmów pobierania uruchamianych przez użytkownika (user-triggered fetchers). Ponieważ pobranie zleca użytkownik, takie mechanizmy zwykle nie stosują się do dyrektyw robots.txt.

Ciąg user-agent może zostać podrobiony. Google publikuje zakresy adresów IP, z których działają te mechanizmy.

W Merchant Center jest opcja włączenia przenoszenia koszyka (cart transfer), która przesyła produkty wybrane przez kupującego z Google do sklepu sprzedawcy.

Źródła

Michał Wiercimok
O autorze
Michał Wiercimok
Ekspert marketingu internetowego

Michał Wiercimok - specjalista marketingu internetowego z ponad 20-letnim doświadczeniem. Prowadzi własną agencję marketingową i doradza firmom w zakresie Google Ads, SEO, analityki (GA4) oraz wykorzystania sztucznej inteligencji w marketingu. Zrealizował ponad 100 projektów dla klientów z różnych branż; wyróżniony w programie Google Partners Rising Stars (2016). Działa z Katowic.