Mueller: powrót pozycji po naprawie SEO trwa miesiące

Pytanie na Reddicie zadał ktoś, kto zmagał się z dwoma problemami naraz. Google zawiesiło jego wizytówkę firmową (Google Business Profile), a próby odblokowania i założenia nowej wizytówki się nie powiodły. Równolegle przejrzał swój profil linków, znalazł ponad 800 „toksycznych” odnośników i zgłosił je przez narzędzie do zrzekania się linków (disavow).

Organiczne pozycje jego strony załamały się w ciągu dwóch tygodni od zgłoszenia. Autor pytania chciał wiedzieć, czy da się cofnąć skutki disavow i czy spadek w ogóle ma z nim związek.

Mueller odpowiedział, że narzędzie ma swoje zastosowanie, ale nie w tej roli: „Odrzucenie garstki linków nie sprawi, że Twoja strona wypadnie z wyszukiwarki”. Zalecił doprowadzenie pliku disavow do stanu, jakiego naprawdę się potrzebuje - „który może być pusty, a może i nie” - oraz szukanie innych przyczyn spadku.

Dalej padło zdanie, które jest sednem całej sprawy. Mueller wskazał, że spadek mógł zbiec się z szerszą aktualizacją antyspamową, i dodał: „naprawa problemów związanych z większymi zmianami algorytmicznymi może zająć sporo czasu - czasem wiele miesięcy - zanim zobaczysz efekty”. Jako drugi trop do sprawdzenia wymienił poważne problemy techniczne, i to nie w stylu „ups, zły canonical”, ale „ups, zablokowałem całą witrynę”.

Osobno w materiale przypomniano wcześniejszą wypowiedź Muellera o samym disavow. Jego zdaniem plik jest uwzględniany stopniowo, przy ponownym przetwarzaniu linków prowadzących do witryny, a efekt pojawia się „może trzy, cztery, pięć, sześć miesięcy” - krok po kroku. Jeśli więc ktoś widzi silny efekt po kilku dniach, jest on prawdopodobnie zupełnie niezwiązany z plikiem disavow.

Istotny jest jeszcze jeden szczegół z wątku. Autor pytania przyznał, że wśród odrzuconych domen były stare posty gościnne, które kupił przez Fiverr: „Linki pochodziły z innej niszy i były dość spamerskie, więc uznałem je wtedy za toksyczne, ale teraz obawiam się, że część z nich nadal dawała wartość SEO”.

Co to znaczy dla Twojej firmy

Jeżeli Twoja strona straciła ruch z wyszukiwarki po większej aktualizacji algorytmu, nie nastawiaj się na szybkie odbicie. Naprawa problemów związanych z większymi zmianami algorytmicznymi może dawać efekty dopiero po wielu miesiącach.

Podobnie jest z samym plikiem disavow: jest on uwzględniany stopniowo, przy ponownym przetwarzaniu linków prowadzących do witryny, a nie z dnia na dzień.

Dla praktyka

Zanim ruszysz z czymkolwiek innym, sprawdź, czy spadek nie zbiegł się w czasie z szerszą aktualizacją antyspamową - Mueller wskazał właśnie taki możliwy trop.

Jeżeli masz zgłoszony plik disavow, doprowadź go do stanu, jakiego naprawdę potrzebujesz - Mueller zaznaczył, że taki plik „może być pusty, a może i nie”.

  • Nie zgłaszaj przez disavow linków, których nie kupiłeś ani nie zbudowałeś sam - narzędzie jest przewidziane do odnośników, za które sam odpowiadasz.
  • Nie oceniaj skuteczności disavow po kilku dniach ani po dwóch tygodniach; efekt rozkłada się na kilka miesięcy.
  • Odrzucenie garstki linków samo w sobie nie wyrzuca witryny z wyszukiwarki - jeśli pozycje spadły, przyczyny szukaj gdzie indziej.

Drugi kierunek, który wskazał Mueller, to poważne problemy techniczne - nie drobiazgi w rodzaju źle ustawionego canonicala, ale sytuacje typu zablokowanie całej witryny.

Źródła

Michał Wiercimok
O autorze
Michał Wiercimok
Ekspert marketingu internetowego

Michał Wiercimok - specjalista marketingu internetowego z ponad 20-letnim doświadczeniem. Prowadzi własną agencję marketingową i doradza firmom w zakresie Google Ads, SEO, analityki (GA4) oraz wykorzystania sztucznej inteligencji w marketingu. Zrealizował ponad 100 projektów dla klientów z różnych branż; wyróżniony w programie Google Partners Rising Stars (2016). Działa z Katowic.